• Wpisów: 145
  • Średnio co: 11 dni
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 00:00
  • Licznik odwiedzin: 27 345 / 1652 dni
 
panna15
 
Przepraszam, że taki krótki no ale nie miałam czasu pisać za bardzo. Obiecuje następne będą dłuższe :)
________________________________


Przez następne kilka dni wciaż sie uczyłam. Starałam sie nie myślec o teście, który Euredyta wciaż trzymała. Co dziwne nie było nadal wyniku... albo Euredyta specjalnie go przede mna ukrywa. Może to i lepiej. Musze skupić sie na nauce.
Z Jamesem też praktycznie przestałam sie widywać. On kończył szkołe. Widywalam go tak jak reszte moich przyjaciół czyli przy obiedzie lub na przerwie.

Jednocześnie obmyślałam plan. Jak przekazać prawde o "srebnych ludziach" czyli o złej stronie która nas naucza. Pomimo że w magiczny sposób kroniki które znalazlam jakiś czas temu zniknęly miałam wszystko w pamietniku.
A co jeśli ludzie mi nie uwierza?


Dzień sadu... przepraszam egzaminów. Historie, fizyke i biologie zdałam śpiewajaco. Niestety teraz nadszedł czas na zielarstwo oraz języki.
Najtrudniejsza była łacina. Ale o dziwo dostałam z niego 5. Chyba sa zalety tego że egzaminator nie moze byc to nauczyciel który nas uczy.
James również wszystko zdał. Prawie wszystko na 6... no oprócz zielaratwa. Sztuki walki również zdał na 6. Ja niestety dostałam marne 4+
Peter natomiast w ogóle nie przejał sie egzaminami i wszystko zdał na 5.
Co dziwne baaardzo zainteresował sie Adrianna, która robiła sie czerwona na twarzy jak jej płomienne włosy aby widziała Petera. Słodkie.

Siedzielismy w auli. Zebrali sie tutaj wszyscy uczniowie oraz nauczyciele i kilku strażników. Nie mogłam siedzieć z Peterem ani Jamesem ponieważ oni jako klasa absolwentów musieli siedziec na samym dole. Ja z Adrianna zajełyśmy miejsca  obok prawego wyjścia z Auli. Nie.  Nie dlatego że chciałyśmy uciec lecz tutaj strażnicy nas nie widzieli. Wprowadzałam swoj plan w zycie czyli rozgłaszałam prawde tak by nauczyciele sie nie zorietowali.
Cala sala wilkiem patrzy na dyrektorka która na sto procent jest srebna przez włosy.

Srebni mieli czarnobiałe tatuaże oraz długie srebne włosy. Kika strażników również byli srebnymi lecz co tydzień farbowali włosy.

W końcu rozpoczeła sie akademia.
Najpierw wyczytano ososby za    
Najpierw wyczytano ososby za najlepsze wyniki, za frekwencje, za pomoc szkolna. Oczywiście ja równiż dostałam nagrode za organizacje imprez.
Później po kolei wyczytywano absolwentów.

Gdy wszyscy dostali nagrody i dyplony głos zabrala dyrektorka.
-Słuchajcie moi mili. Dziś rozdanie dyplomów. Jutro bal. Wiem że cześć osób planuje wrócic do domu, do rodzin na te świeta. Jednakże kto nie wyjeżdza jedzie z nami na wycieczke w góry. Prosze przygotujcie sie na bal, tak aby ta noc była nie zapomniana. Komitet organizacyjny sprzedaje bilety. Są dostępne u Oliwii. - powiedziawszy to wskazała na mnie a ja wstałam- lub Adrianny.
Adi równiez wstala ukłonila sie.
-za dobre wyniki w sztukach walki chciałabym przygarnąc czesc osób do straży oczywiście jeśli sie zgodzicie. Prosze tu James, Peter, Jackob, Paull, Draco, Richer, Dewelon, Martel, Figos, Xawery, Quell, Asson, Zack i Lodiel. A no i nie można zapomniec o naszej gwieździe wśród dziewyczyn Aqua. Mimniejszym wręczam wam chlopcy i Aquo odznaki bohaterstwa i serdecznie zapraszam do moj straży. Jeśli jesteście zainteresowani przyjdzicie po apelu do mnie do gabinetu. - skończywszy przemowę wyszla boczynimi drzwiami. Tłum ludzi ze skwaszonymi minami ruszyla ku drzwiom.

-Cześć Absolwencie - pocalowałam Jamesa w policzek gdy usiadl przy mnie do stolika. Adrianna zaśmiala sie i wypatrywała Petera.
-Zgłosiłem sie do straży. Chce być blisko was do ukończenia szkoły.-Powiedział James.- a Peter jeszcze rozmawia.

Adrianna zrobiła skwaszona minę i wrócila do grzebania widelcem w sałatce.
-A jak twój plan? - spytał nakładajac sobie kartofli.
-Spoko, chyba. Wszyscy o tym gadaja ale jak na razie tylko bal i bal.
-A właśnie. Mogę kupic dwa bilety? Musze zaprosić swoja dziewczynę.-spytał James
-Jako komitet organizacyjny mam dwa wolne bilety.
-Ale ja nie mówiłem o Tobie. - powiedziawszy to nie mogłam uwierzyc własny uszom. Zrobiłam przerażone oczy a James parskał śmiechem.
-Łatwo cie nabrać - pocałowa mnie w policzek. Adrianna wybuchn    
Adrianna wybuchnęla śmieche,. - szkoda że nie widziałaś swojej miny.
-Bardzo śmieszne.  - mruknęłam cicho i upiłam łyk herbaty.
96054_moblo2.jpeg


dziewczyna-z-tatuazami.jpg

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
skomentuj
  •  
  • Pozostało 1000 znaków