• Wpisów: 145
  • Średnio co: 11 dni
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 00:00
  • Licznik odwiedzin: 27 345 / 1652 dni
 
panna15
 
Cześć.  Przepraszam was bardzo że nie dotrzymałam słowa lecz wczoraj pomagałam sprzątać świąteczne ozdoby w czterech różnych miejscach i jak wróciłam padnięta to od razu padam na łóżko i usnęłam.

Mam również pomysł na nowe opowiadanie. Chcieliście o miłości i coś w stylu Ali i  Ezry.

Bianka ma 17 lat. Akcja rozpoczyna sie pod koniec wakacji gdy wraz z najlepszym przyjacielem - Taylorem maja iść do liceum.  Pod koniec wakacji odbywa sie impreza u nowej dziewczyny z okolicy.  Bianka nie bawi sie świetnie a czare przelewa pewna niezręczna sytuacja.

#18
Siedziałam na lekcji grzecznie słuchając profesora. Nagle ktoś zapukał do drzwi i wszedł.
-Dzień dobry czy mogę poprosić Oliwie? Dyrektorka wzywa pilnie.- wyjaśnił chłopak o krótkich czarnych włosach. Z nosa zsuwały mu sie okulary.
-Jasne - odparł profesor - Oliwio proszę.
Wstałam przestraszona. Co dyrektorka mogła chcieć?  
Ruszyłam za chłopakiem. Szedł dość szybko.  Miał na sobie przypisowy mundurek. Był z domu wody. Był wysoki miał ponad 2 metry, garbił sie próbując ukryć swój wzrost.  

Stanęliśmy przed debowymi drzwiami gdzie była przybita złota tabliczka "dyrekcja"
-Powodzenia- powiedział chłopak i odszedł w stronę sal lekcyjnych.
Wzięłam głeboki oddech i zapukałam.
-Prosze.-  nacisnęłam złota klamkę.  Była zimna. Dyrektorka wygladała bardzo młodo. Mogłabybyć moja starsza siostrą.
-Usiadź- powiedziała- Oliwio... lubie Cię. Lecz przesadzasz. Przestań węszyć bo nic nie znajdziesz.

Spojrzałam na nią zdziwiona.
-Dostajesz szlaban. Od jutra przez dwa tygodnie sprzatasz WSZYSTKIE piwnice i strych. Od 15 do 22. Skończyłam. Możesz wracac na lekcje.

Wstałam bez słowa i wyszłam.
Ale...
Ja nic nie zrobiłam!!

Pędem pobiegłam do domu. Torba boleśnie uderzała mnie w biodro.
Do końca lekcji zostało 5 minut. Nie było sensu wracać na lekcje.

Nastepnego dnia równo o 15 stawiłam sie w piwnicy.
Piwnice znajdywały sie w podziemiu. Było tu zimno i wilgotno. Westchnęłam i zaczęłam układać rzucone byle jak rzeczy.

Półtora godziny później gdy uprzątnęłam ledwo 1/10 piwnicy drzwi otworzyły sie. Przestraszona,że to dyrektorka przyszła zobaczyć jak sobie radzę schowałam sie za regałem książek które ułożyłam alfabetycznie.
Usłyszałam ciężkie kroki i to nie jednej osoby. Po chwili znajomy śmiech.
-Kurczę czaisz 300 m nad ziemia a ten wciąż sie nie kończy!

James? Peter?
Wyjrzałam za regału. Obaj 19latkowie bawili sie mieczami z pianki. Parsknęłam śmiechem.

Obaj spojrzeli w moja stronę.
-O cześć Oliwia - pomachał piankowym mieczem Peter uderzajac przy tym Jamesa po głowie.
James podszedł do mnie i objał mnie w pasie. Przytuliłam sie do jego klatki piersiowej która miarowo unosiła sie i opadała.
Spojrzałam na mojego chłopaka. On pochylił sie i pocałował mnie krótko lecz namiętnie. Moje serce zabiło 10 krotnie mocniej
-Co tu robisz? - spytał.
-Sprzątam a wy?
-Kara za włażenie na mur - powiedział ze śmiechem Peter - a ty?
-Dyrektorka kazała mi sprzątac za to że węszę. Nie wiem o co chodziło...

Przez następne kilka godzin sprzątaliśmy razem.
Około 21 natknęłam sie na dziwne pudła. Wzięlam je i otworzyłam.
Bylo w nim kilkaset ksiażek z wytłoczonymi literami.
"Kronika 78/79"  "kronika 76/77"
-Chłopa ide to wynieść na śmieci- krzyknęlam.
-Spoko- odparł Peter nie podnoszac wzroku. Chwyciłam oba pudła pod pachę i wybiegłam z pomieszczenia.
Pobiegłam szybko do swojego domku i tam pod łóżkiem schowałam pudła.
Znużona oczekiwałam 22 kiedy to  strażnik miał przyjść i kazac nam wracac do pokoi a sam zamyka piwmice.
Udawałam zmęczona przed Jamesem który chcial sie poźniej spotkać. Udawałam zmęczona przed Euredyta by myslała że jestem na tyle zmęczona że zaraz pójde spać. Ja jednak miałam inne plany.

Czytajac ksiagi które odnalazłam w piwnicy dowiedziałam sie bardzo interesujacych faktów. Historia tego miejsca była całkiem inna jaka nam opowiadali na lekcji nuż ta zapisana na starych kartaach.
Ostatnia ksiega była niedokończona. Ostatni wpis brzmiał.

"1580
Srebni pomownie atakuja. Zdaje mi sie że przegrywamy. Uciekłam wraz z innymi kobietami do podziemia gdzie betonowe ściany i sklepienia osłaniaja nas od Srebnych. Podczas ucieczki przez zamek zobaczyłam ją. Była to niewysoka koeta o srebrnych włosach. Miała na dłoni pełno tatuaży które rozpocząwszy sie od kciuka ciągneły sie az do ramienia. I te jej oczy. To spojrzenie.
Czas uciekac. Czas uciekać przed wrogami. Z tyłu za domem elektryczności jest przejście o którym nikt nie wie. Musze uciec.
Ida tu"

Wpis nagle sie urywa. Gorączkowo myśle o co chodzi. Szukam w poprzednich kronikach o kobiecie z tatuażami i srebrnych włosach. Lecz nie znajduje nic. Zmęczona chowam kronike pod deski pod łóżkiem i zapadam w głeboki sen.

blondynka-z-tatuazami-likely-pl-a8b7e19f.jpeg
- Oliwia

IMG_20150519_163335.jpg
- dyrektorka

10322770_751465998207088_7565904892947239879_n-1.jpg
- James

1609917_748635048490183_3428907080955235215_n-1-1.jpg
- Peter

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego